Pecha mam zapisanego w kartach, a szczęście w przypadkach. Bo tylko tak można nazwać to co mnie spotyka ostatnio. Ale o tym później.
Dzisiaj impreza. Czujecie? Darmowe żarcie, pepsi i suprajsy. Najgorsze jest to, że ominie mnie odcinek The Voice, Mam Talent, a na dodatek jest premiera Hobbita na Canal +. Mam jednak życiowego pecha.
Znalazłem dzisiaj swoją starą kaczuszkę do kąpieli. Szkoda tylko, że mój pies odgryzł jej głowę. (Ale zawsze mogło być gorzej). A miała taki fajny czerwony ryjek.
Pada, pada, pada ciągle pada, a dzisiaj mecz. Szkoda, że nie zagram (kolejna czerwona kartka do kolekcji by się przydała). I tak zapewne przegramy.
Mam niemały problem z koncentracją, ale to wszystko przez nią. I właśnie o tym przypadku muszę opowiedzieć bo to się zdarza raz na milion. Nie ma to jak wejść na stronę by pohejtować ludzi i znaleźć tą przez, której nigdy już nikomu nie oddam. Bardzo mi przykro, ale zostajesz ze mną do końca życia.
Kocham Cie nad życie! :*
OdpowiedzUsuńOMG.. Ciekawe jak Twojemu psu smakowała głowa kaczki :\ haha
OdpowiedzUsuńZainteresował mnie ten post i to bardzo.. Piszesz wciągająco :)
http://scary-story-scary.blogspot.com
Obserwuję :)
czasami zdarzają się gorsze dni.. ale nie martw się, na pewno będzie lepiej ;)
OdpowiedzUsuńobserwuje i zapraszam do mnie ;)
http://anuula.blogspot.com/
lubię tę piosenkę :) zaobserwuję xd
OdpowiedzUsuńniestety u mnie tez pada i nigdzie nie mogę wyjść :)