poniedziałek, 30 września 2013

Dzień jak codzień

Rozmowy z nią do nocy, pobudka z nią i kolejna rozmowa, ja do roboty ona do szkoły i widzimy się ponownie o 18. Pominę śniadanie, obiad i kolację. Z nią dzień wygląda zupełnie inaczej. Jestem wtedy pełny nadziei, że coś mi się wreszcie uda.
A ogółem to nienawidzę poniedziałków. Mam zły dzień i wychodzi mi wszystkimi możliwymi częściami ciała. 
Nie mam weny, nie mam weny, nie mam weny.


Ona, ona, ona, ona, ona i tylko ona! ;*
Kocham Cię!

3 komentarze:

  1. Ciemno tutaj, ale ciekawie <3

    Za każdą obserwację się odwdzięczam
    http://moda-ma-zasady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To ostatnie zdjęcie mógłbyś sobie darować :D
    Uwielbiam budzić się i zasypiać wsłuchując się w Twój głos ;*
    Uda się! Wszystko się uda kochanie! ;*
    Kochamkochamkochamkochamkocham Cie! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu masz takiego smutnego bloga :( ?
    Śliczne zdjęcia, a zgwłaszcza drugie :)
    Obserwujemy? ^^
    http://storybelel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń